Klasyczny drugi rynek pracy

0
comments

Ze względu na wysokie rozmiary bezrobocia stworzenie drugiego rynku pracy jest nieuniknione, przy czym powinien on mieć znaczenie uzupełniające i być zorientowany na integrację zawodową bezrobotnych na pierwszym rynku pracy. Należy pamiętać, że w hierarchii stosowanych środków pierwszeństwo przed subwencjonowaniem zatrudnienia ma doradztwo zawodowe i dotowane pośrednictwo na pierwszym rynku pracy. Oczywiście nie podlega dyskusji, że lepsza jest praca w publicznie wspieranym sektorze zatrudnienia od świadczeń kompensacyjnych.

Z klasycznym drugim rynkiem pracy mamy do czynienia w przypadku miejsc tworzonych w ramach ABM. Zakłada się tutaj, że przez publiczne subwencje umożliwi się bezrobotnym, mającym największe trudności na rynku pracy, przejście na pierwszy rynek. Problemem, który wywołuje najwięcej emocji, jest płaca poniżej wynagrodzenia taryfowego. Oponenci argumentują, że autonomia taryfowa i względy solidarnościowe przemawiają przeciwko tej koncepcji i proponują szersze zastosowanie innych instrumentów.

W dyskusji toczonej w RFN próbuje się określić rozmiary drugiego rynku pracy i sposoby jego subwencjonowania. Wychodzi się z założenia, że w publicznie subwencjonowanym sektorze zatrudnienia mógłby w przyszłości znaleźć pracę milion osób. Osiągnięcie tej wielkości odbywałoby się sukcesywnie, gdyż na ten cel potrzebne są znaczne środki inwestycyjne. Dziedziny objęte subwencjonowaniem nie byłyby wyznaczone arbitralnie, lecz określane w drodze negocjacji przez podmioty polityki rynku pracy na szczeblu lokalnym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>